Forum Nowa Zelandia - naszanowazelandia.pl

Witaj na forum pasjonatów i poszukiwaczy informacji o krainie długiego białego obłoka.
Obecny czas: 18 Maj 2021, 12:55

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 5 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Ciemna strona NZ, czy istnieje?
PostWysłany: 31 Sty 2014, 23:02 
Offline

Rejestracja: 31 Sty 2014, 22:47
Posty: 1
Witam wszystkich!
Od wielu wielu miesięcy rozważań emigrację do NZ. Także czytam wiele na ten temat. Natknęłam się na wiele stron internetowych, na których NZ przedstawiana jest w bardzo negatywnym świetle. Oto jedna z nich:
http://emigratetonewzealand.blogspot.com/search/label/Crime

Chciałabym zapytać, czy to wszystko co napisane jest na tej stronie to prawda, która jest ukrywana? Chciałabym dowiedzieć się, jak Wam się żyje w NZ, osobom, które wyemigrowali i pracują? Jakie są negatywne strony?

Dodam tylko, że planuję emigrację rodzinną. Będę bardzo wdzięczna za szczere odpowiedzi!

Dziękuję.
V.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Ciemna strona NZ, czy istnieje?
PostWysłany: 05 Maj 2014, 00:31 
Offline

Rejestracja: 20 Lip 2013, 00:52
Posty: 9
NZ to oprocz pieknych terenow to zbiorowisko ludzi a z ludzmi jest jak jest na calym swiecie, spotyka sie roznych, napewno jest tez pod tym wzgledem ciekawie, mieszanka kultur, ludziska z calego swiata, co do pracy to moga byc z tym problemy tzn jesli od razu nie ma sie jakiejs konkretnej wizy pracowniczej tylko jest sie na work and holiday lub na sponsorowanej wizie moze nie byc kolorowo zawsze... Chodzi o to ze najpopularniejszy typ wizy to wspomniana sponsorowana tzn ze pracodawca mowi chce tego czlowieka i wystepuje do imigracyjnego o wize dla niego (uprzednio pracodawca musi udowodnic ze nie ma konkurecyjnej osoby - Nowo Zelandzyka na to stanowisko, bo jesli obcokrajowiec stanie do konkursu z tutejszym wg prawa rdzenny mieszkaniec (albo z tutejszym paszportem ma niekwestionowane pierwszenstwo) i tu moga sie zaczac problemy ale to bedzie tylko zalezalo od twoich relacji z pracodawca- on wystepujac o wize dla ciebie tworzy tak jakby niepisany dlug wdziecznosci i zaleznosci, jesli cos pojdzie nie tak wtedy zaczynaja sie problemy... do tego czesc pracodawcow wykorzystuje ten fakt ze do poki ciebie sponsoruja tak dlugo mozesz tu zostac bez sponsoringu tracisz prawo do pracy (sa mozliwosci dalej starania sie o wize tymczasowa i dalej o nowy sponsoring u kogos innego ale to sporo kombinacji i niepewnosci tworzy) wiec roznie tu z tym jest... sa miejsca lepsze do szukania pracy sa gorsze, sa bardzo drogie miejsca do zycie tak jak Queenstown w ktorym zyje i tez w niektorych, chyba sporo miejscach zarabia sie minimalna stawke dlatego ze turystow tu mnostwo i sporo ludzi chicaloby zostac tu na dluzej wiec tworzy to dla pracodawcy mnostwo mozliwosci znalezienia pracownika... Genaralnie zyje sie spoko choc trzeba sie przyzwyczaic do akcji tego typu ze kazda wizyta u lekarza chyba ze jest to nagly wypadek bedzie sie wiazal z placeniem za kazda porade lekarska, ma to swoje zalety i wady... (nie placisz skladek zdrowotnych, sluzby zdrowia) to kraj dla ludzi zdrowych :) hehe, wiekszosc ludzi ma brytyjskie korzenie czy to w tym czy poprzednim pokoleniu, lecz tak jak w Queenstown sa spore mniejszosci brazylijczykow, hindusow, azjatow (chiny, japonia) a takze czechow jest tez troche francuzow w kazdym razie, pod tym wzgledem jest dosyc ciekawie... Ja jestm tu juz poltora roku i zastanawiam sie nad ubieganiem sie o rezydenture wtedy ma sie duzo wieksza swobode jesli chodzi o prace (bak koniecznosci bycia sponsorowanym- bycia na lasce pracodawcy) a ze ze mnie pokorny pracownik nie jest to swoja wlasna wiza bardzo by sie przydala... tak tylko jeszcze apropo finansow minimalna stawka to 14,25 $ za godzine a przecietny pokoj w Queenstown stoi okolo 150-170$ + rachunki za tydzien (znajdzie sie tez za 100 i za 220 ale to ekstrema towarzyszace odpowiednim skrajnym standartom) na zakupy (jedzenie) tygodniowo wydaje 200$ (ale sobie nie zaluje) no i trzeba wspomniec ze Queenstown to chyba najdrozsza miejscowka w NZ, mam nadzieje ze troche przyblizylem sprawy jak nie to pytac!


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Ciemna strona NZ, czy istnieje?
PostWysłany: 28 Paź 2014, 01:14 
Offline

Rejestracja: 01 Lip 2013, 08:59
Posty: 4
Nie ma hobbitów i stworzeń z opowiadań Tolkiena :P są tylko niektóre widoczki ;)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Ciemna strona NZ, czy istnieje?
PostWysłany: 17 Lis 2014, 14:46 
Offline

Rejestracja: 09 Mar 2014, 11:11
Posty: 3
Jak to teraz jest naprawdę ?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Ciemna strona NZ, czy istnieje?
PostWysłany: 01 Mar 2016, 11:39 
Offline

Rejestracja: 01 Mar 2016, 03:06
Posty: 1
Przylaczam sie do tematu. Podajcie trzy najwazniejsze ujemne strony emigracji do NZ. Zawsze cos jest nie halo. Wiem ze odleglosc od kraju, rozlaka ze znajomymi, to wiadomo. Inne?


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 5 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY