Forum Nowa Zelandia - naszanowazelandia.pl

Witaj na forum pasjonatów i poszukiwaczy informacji o krainie długiego białego obłoka.
Obecny czas: 16 Paź 2019, 13:22

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Regulamin forum


W celu utrzymania porządku każda wyprawa ma tylko 1 wątek.

Wątek ma tytuł składający się z:

Użytkownik (np. Kasia) / Termin pobytu (np 04-05-08 do 05-05-08) / Wyspy (np. Wyspa PD / Wyspa PN / Wyspa PD&PN



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 07 Mar 2010, 13:55 
Offline

Rejestracja: 23 Paź 2009, 21:40
Posty: 14
Witam,

Zamierzam podzielic sie z Wami z moimi doswiadczeniami jakie bylo dane mi przezyc na mojej wyprawie, ktora doszla i nie doszla do skutku zarazem.

Wylecialem z Heathrow 5 marca do NZ przez Honk-Kong ( bilet bukowany przez "Opodo" ) liniami "Cathay Pacific". 12 godzin lotu i jestem na
przystanku posrednim. Tutaj uwaga podczas transferu jest przeprowadzania kontrola bagazu podrecznego - przechodzi sie przez bramke itd.
Pisze o tym poniewaz moze to spowodowac wzrost adrenaliny u podrozujacych jesli w kolejce stoi sporo ludzi a czas nagli. Warto byc przy-
-gotowanym na takie okolicznosci.
Teraz lot do Acukland - podobna odleglosc, podobny czas podrozy ok. 11h. Na miejscu bylem o 7h30 rano w niedziele 7 marca. Z przygotowana
"Arrival Card" w paszporcie grzecznie oczekiwalem na swoja kolej. Wreszcie jest, krotka rozmowa wstepna - co bedziesz robil, kto zaplacil
za bilet, praca i takie tam. Wygladalo ok. Teraz kolej na sprawdzenie bagazu, trzeba wszystko wyladowac - spiwor, ubrania, kazda rzecz
podlega konroli. Zadawane sa standardowe pytania. Niestety nie majac przygotowanych odpowiedzi na pytania:

-gdzie jedziesz ?
-gdzie sie dzis zatrzymasz ?

wzbudzam podejrzenie. Mowilem, ze mam rezerwacje samochodu zrobiona jeszcze w polsce i ze zamierzam podrozowac po kraju, a konkretnego
planu gdzie i kiedy pojade to w tym momencie nie mam, mam kilka opcji w komputerze - mialem laptopa ze soba - i ze najpierw zamierzam
zatrzymac sie w hotelu, przespac sie, wziasc prysznic a potem wybrac konkretna podroz. Mialem zapisana liste najwazniejszych rzeczy do
zrobienia i do odwiedzenia z naszej stronki ;). Nie pomoglo. Moja nonszalancja, i mniemanie, ze paszport UE oraz karty kredytowe
na dowod ze mnie stac na pobyt u szanownych kiwi oraz zabukowany bilet powrotny, a takze rezerwacja samochodu w "Omega Cars",
wystarcza by nie bylo klopotow z moim wpuszczeniem mnie na teren NZ, spowodowaly ze zostalem COFNIETY...

Nie zamierzam sie poddawac i sprobuje raz jeszcze. Nie spodziewalem sie tego i teraz mam nauczke.

Kilka uwag moze komus z forumowiczow sie przydadza i unikna klopotow:

-Zawsze lepiej podrozowac z kims niz samemu i/lub miec jakis kontakt do osob w NZ ( moze to byc np. ktos z CouchSerfing. ).
-Zawsze miej wydrukowane wszystkie potwierdzenia wylotow, hoteli, samochodow, miej gotowy plan i liste miejsc, ktore chcesz odwiedzic.
-Na wszelki wypadek, ZAWSZE, miej pod reka dane kontaktowe pracodawcy.
-Zawsze oprocz paszportu miej inny dowod tozsamosci - najlepiej dowod osobisty.

U mnie po sprawdzeniu bagazu, zaprowadzono mnie do "emigartion office" na "interview", "emigration officer" - gosc pod 50-ke o azjatyckich
rysach zadal mi szereg, standardowych jak sadze pytan. Zadzwonil do "Omega Cars Rental" celem sprawdzenia mojej rezerwacji. Potwierdzili,
ale przyczepil sie ze nie jest zaplacone, tylko zarezerwowane - wczesniej pytal ile zaplacilem za wynajem, wiec mu odpowiedzialem ze tyle i tyle,
bo otrzymalem na maila potwierdzenie rezerwacji wraz z calkowita cena. Jasne ze nie bylo zaplacone bo ostatecznie karta jest obciazana podczas
oddawania samochodu ( jak sie uszkodzi samochod, albo np. nie zatankuje do pelna to doliczaja dodatkowe koszta ), ale to nie miejsce i czas na takie dywagacje.
Pytal kilka razy o to samo w rozny sposob. Na koniec stwierdzil ze to bardzo dziwne ze nie mam konkretnego planu, bo on przesluchuje wiele osob
takich jak ja i zawsze od "strzalu" sa w stanie podac szczegoly swojej podrozy.
Nie pozwolil zajrzec w komputer. Ostatecznie podjal decyzje ze wysyla mnie do domu i w swej laskawosci nie umiesci mnie na "czarnej liscie".
Powiedzial ze po powrocie mam udac sie do ambasady NZ otrzymac wize i wowczas wrocic i nie bedzie juz zadnych problemow. Dowcipnis. Odparlem
ze koszt biletu i takie tam na co on stwierdzil ze bilety obecnie sa tanie, a drogie to sa bilety z NZ do reszty swiata ;).
Dyskutowanie i proba wskorania zmiany decyzji nie ma sensu mozna tylko pogorszyc swoja sytuacje.

I tak na koniec przesiedzialem kilka godzin w pokoiku dla "niechcianych" po czym zostalem odprowadzony przez "emigration officer" do odprawy.
Bagaz nadaza juz za Ciebie, podobnie nie dostaniesz do reki paszportu a w samolocie nie - majac status "uchodzcy" - nie wolno Ci pic alkoholu.

To tyle w telegraficznym skrocie o mojej "wyprawie". Wnioski z tego takie, ze przez glupie zaniedbania mozna b. szybko podpasc i z wakacji nici.
Zamierzam sprobowac ponownie - tym razem z wiza zalatwiana juz w polsce - w okolicach grudnia br. badz stycznia 2011. Chwilowo mam dosyc
eskapad.

PS. Pisze te slowa bedac na lotnisku w Honk-Kongu jest gdzies okolo 10 wieczorem
(w komputerze mam czas polski ;) ).


Pozdr.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 08 Mar 2010, 11:29 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Sie 2008, 14:53
Posty: 310
Miejscowość: Warszawa / Żnin
No powiem że jestem zaskoczony. A nie można było poprosić o kontakt z Polska ambasadą? W końcu po to oni są. Jak już będziesz w domu to zarejestruj się na wersji beta i dodaj to w postaci artykułu lub wskazówki, na pewno się ludziom przyda. A jak udało ci się dostać do samolotu? To o ni za to płacą? Jak to działa bo przecież Ty miałeś powrotny na kiedy indziej.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 08 Mar 2010, 21:10 
Offline

Rejestracja: 08 Mar 2010, 20:14
Posty: 1
Musze przyznac, ze rowniez jestem zaskoczony, wrecz zszokowany. Wlasnie wczoraj wrocilismy z 3-tygodniowej wyprawy do NZ, mielismy podobny start (zarezerwowany, ale nie zaplacony samochod, brak szczegolowych planow i zabookowany tylko pierwszy nocleg) i co jak co, ale problemow na lotnisku nie pamietam zadnych - przylatywalismy do Christchurch. Byly standardowe pytania o bilety powrotne, adres pobytu i plany podrozy, ale niezbyt sensowne odpowiedzi (np. nie potrafilem podac nazwy backpackersa, chwile sie tez zastanawialem nad nazwa wypozyczalni samochodowej) wystarczyly do uzyskania stempelka w paszporcie. No bo nie mozna po tylu godzinach podrozy miec jasnego umyslu, normalne. Co prawda lecelismy przez Sydney i mielismy wizy australijskie, moze to robilo roznice, nie wiem.
Szczerze wspolczuje, Kolego Taratax. Juz pomijajac straty moralne i materialne tej sytuacji, to naprawde nie wyobrazam sobie powrotu bez odpoczynku po tylu godzinach lotu...
Nie daj sie, wroc tam jeszcze - naprawde warto.
Kia Ora.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 12 Mar 2010, 14:02 
Offline

Rejestracja: 23 Paź 2009, 21:40
Posty: 14
Witam,
Oto odpowiedz jaka otrzymalem od ambasady NZ:



>Szanowny Panie
>Bardzo dziekuje za Pana e-mail. Wyobrazam sobie, ze zawrocenie Pana na
>granicy musialo byc dla Pana bardzo przykrym przezyciem. Jesli wyrazi Pan
>taka wole, przekazemy Pana watpliwosci i prosbe o wyjasnienia do
>odpowiednich sluzb w Nowej Zelandii. (...)

>Gdyby chcial Pan zlozyc formalna skarge prosze o przeslanie jej na ten adres
>e-mailowy badz na adres joanna.darmos@mfat.govt.nz najlepiej w jezyku
>angielskim.

>Odpowiadajac na Pana drugie pytanie, moge jedynie potwierdzic, ze
>prawdopodobnie bedzie Pan potrzebowal wizy (turystycznej) przed kolejnym
>wyjazdem do Nowej Zelandii.


To tyle tej historii na chwile obecna, zamierzam udac sie do ambasady za jakis czas.
Kolejna podroz do NZ planuje na przelom Grudnia/Stycznia. Jak zawsze nie zapomne poinformowac forumowiczow. Mam nadzieje, ze tym razem wszystko bedzie ok.

Pozdr.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 12 Mar 2010, 14:44 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Sie 2008, 14:53
Posty: 310
Miejscowość: Warszawa / Żnin
nawet musi bo teraz jesteś oficjalnie nagłośnionym pierwszym Polakiem cofniętym z nowozelandzkiej granicy :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 15 Mar 2010, 18:02 
Offline

Rejestracja: 06 Lip 2009, 10:14
Posty: 1
Witam,
dla mnie nie jest zaskoczeniem, ze zawrocono Cie z powrotem do domu. Trzeba wczuc sie w role oficera emigracyjnego. Dla niego, byles osoba podejrzana, ktora byc moze bedzie szukac pracy na czarno lub przedluzyc sobie pobyt w nielegalny sposob.
Brak odpowiedzi na zadawane przez niego pytania od razu wywolaly podejrzenia co do Twoich intencji. Rezerwacja samochodu, nawet potwierdzona przez company i posiadanie kart kredytowych nie daje gwarancji co do prawdziwego powodu wizytowania NZ. Przeciez karty kredytow moga byc puste a wynajem samachodu tez jest podejrzany bo powinien byc oplacony z gory a nie przy odbiorze. Nie ma gwarancji, ze Ty ten samochod wogole wypozyczysz.
Ja z mezem, wlasnie w styczniu wrocilismy z miesiecznego pobytu w NZ. Mieszkamy w Australii i oczywiscie poslugujemy sie australijskimi paszportami. Mimo, ze nie potrzebujemy wizy do NZ, to rowniez nam zadawano takie same pytania jak Tobie, tez przetrzepano bagaze , wiadomo, wzmozone "security" i nie ma sie co dziwic. Podobna sytuacja spotka Cie rowniez i przy wjezdzie do Australii. Oba kraje boja sie nielegalnych emigrantow, ktorzy niestety sa "plaga" utrudniajaca zycie wlasnie wladzom emigracyjnym. Mysle, ze odwolanie do ambasady nic nie da ale w komputerze na czarnej liscie bedziesz juz widnial. Oby nie. Zycze powodzenia i na przyszlosc lepszej organizacji.
Z powazaniem, Renata Olszak


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 16 Mar 2010, 14:22 
Offline

Rejestracja: 13 Paź 2009, 09:24
Posty: 1
Witam,

a ja jestem bardzo zaskoczona :shock: My wjeżdżaliśmy do NZ w połowie grudnia.
Odprawa była bardzo szybka. Chyba jedynym pytaniem było pytanie czy mamy jakieś jedzenie. Mieliśmy tylko jakieś ciastka i pan się nie czepiał.
Ale poza tym żadnego przepytywania...
I całe szczęscie bo nasz plan był krótki - przejechać obie wyspy :)

Pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 20 Mar 2010, 04:39 
Offline

Rejestracja: 18 Mar 2010, 15:22
Posty: 64
Image

Tak mi się ta historia skojarzyła ze sceną jednego filmu. Zresztą kręconego na NZ :)
Mimo wszystko gratuluje optymizmu. Ja bym gościa chyba zagryzł. Oni tam tak marnie płacą że naprawdę wierzą w to że ktoś z Europy może tam emigrować zarobkowo?

Powodzenia w 2011


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 25 Mar 2010, 13:12 
Offline

Rejestracja: 25 Kwi 2009, 14:14
Posty: 5
witam,
coś faktycznie musiało nie zagrać z kolegą...
ja byłam sama, z namiotem, z rezerwacji miałam potwierdzenie z omegi i podróży powrotnej, gotówki niewiele, kartę kredytową jedną... I tyle...
Nie bójcie się podróżować samotnie, to na pewno nie jest powód cofnięcia z granicy... a że się zdarza wiem, bo kilka lat temu spędziłam trochę czasu w areszcie imigracyjnym w Wielkiej Brytanii - nic fajnego :shock:


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 29 Mar 2010, 05:43 
Offline

Rejestracja: 22 Lis 2009, 10:40
Posty: 7
Witaj Taratax,
strasznie mi przykro, że tak Ci się niefortunnie trafiło. Widać urzędniczek miał gorszy dzień... Mam nadzieję, że się nie poddasz! Trzymam za Ciebie kciuki. A nawiasem mówiąc, dużo czytałam o podróżach do NZ, i nigdy o takim przypadku nie słyszałam. Najwidoczniej zaostrzają swoje zasady...
Pozdrowionka,
Anita


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 26 Gru 2010, 00:32 
Offline

Rejestracja: 29 Lis 2010, 02:44
Posty: 3
Sporo chyba w tym wpuszczniu jest loterii. Zony prawie nie wpuscili w Welington bo trawila do jakies skrzywionej prukwy. Ja mialem wiecej szczescia bo trafilem do okienka dla Nowozelandczykow, ktorych akurat nie bylo w kolejce. Tu byla usmiechnieta pani ktorej nie przeszkadzalo ze rezerwacje biletu mam na wyswietlaczu telefonu, ze nie mam hotelu i zaplaconej rezerwacji samochodu. Stara idiotka w okienku obok, pomimo tego ze mielismy paszporty oseteplowane polroczna podroza przez azje i australie zachowywala sie tak jakbysmy cala te droge przejechali za upragniona praca na czarno w winnicach nowej zelandii (pomijajac juz ze dopiero co bylismy w Australii, gdzie za te robote robote 2 razy wiecej). Mialem wielka ochote powiedziec Pani co mysle o jej IQ i rozumieniu przepisow emigracyjnych, ale skuteczniejsze bylo zarzucenie pani nazwami i opisami miejsc ktore chcemy odwiedzic z mina nawiedzonego turysty gawedziarza. Czytajac te relacje tutaj to mysle ze by mnie chyba musieli paralizatorem potraktowac gdybym byl na miejscu kolegii. Wspolczuje, a z ciekawosci co sie dzieje w takiej sytuacji? Odsylaja do kraju? Kto za to placi jak nie masz pieniedzy? Bo moze to dobry sposob na tani powrot z Australii ;-)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 26 Gru 2010, 21:29 
Offline
Administrator
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Sie 2008, 14:53
Posty: 310
Miejscowość: Warszawa / Żnin
chyba zostajesz na lotnisku jeśli masz one way, pozostaje naubliżać policjantowi na służbie żeby Cię zamknęli i masz wtedy deportację czyli one way do domu za free ;) to tak humorystycznie ale jak jest na prawdę to nie wiem i nie chciałbym się przekonać. Ktoś mi kiedyś powiedział że pokorne ciele dwie matki ssie a twoja metoda na turystę gawędziarza dowodzi inteligencji a takową powinni wykazywać się wyborni podróżnicy więc test zdany, Nowa Zelandia odwiedzona, Pani w okienku spełniła swój obowiązek i wszyscy są zadowoleni :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 15 Sty 2013, 18:03 
Offline

Rejestracja: 15 Sty 2013, 18:00
Posty: 3
po tym jak dobrze spedzilam czas w NZ jestem mega zaskoczona ze cos takiego cie spotkalo ;/


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 26 Sty 2013, 18:48 
Offline

Rejestracja: 22 Sty 2013, 21:05
Posty: 5
Po prostu niektórzy mają pecha, mimo tego nie zniechęcał bym innych do NZ.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: taratax/05.03.2010-06.03.2010 PRZECZYTAJCIE KONIECZONIE
PostWysłany: 05 Lut 2013, 10:42 
Offline

Rejestracja: 05 Lut 2013, 03:40
Posty: 3
wartwie napisał(a):
Po prostu niektórzy mają pecha, mimo tego nie zniechęcał bym innych do NZ.

też tak mi się wydaje, trzeba próbować dalej


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 15 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
POWERED_BY